Ta strona nie działa na komórce.
Odwiedź ją będąc na komputerze.

PROLOG

“E, szefie, obudź się. Wszystko OK?” to pytanie dociera do ciebie jak gdyby z oddali. Z trudem rozchylasz sklejone powieki. Smugi światła powoli zlewają się w niewyraźny obraz.
“Kk… Kim jesteś?”
“Kim *JA* jestem? Może lepiej zacznijmy od ciebie! To ty właśnie zgrywałeś martwego. Kto *ty* jesteś?” Masz wrażenie, jakby twoje usta były wypełnione piachem. Z wysiłkiem składasz je do odpowiedzi i już chcesz jej udzielić, kiedy czujesz w głowie dziwaczne ukłucie.
“Ekhm… szczerze... nie jestem pewien. Ja… Nie pamiętam.”
“Serio!? Nie pamiętasz swojego *imienia*? No cóż, następnym razem odpuść nieco z tematem, bracie. W każdym razie wygląda na to, że utknęliśmy tu na chwilę razem.”
“Utknęliśmy?”
“Ta, na pewno przetrzymają nas przynajmniej do jutra rano. Dziś Trzech Króli, więc nie spodziewam się że ktokolwiek się nami zajmie. Ale jak pamiętasz jakiś numer, to dają zadzwonić.”
“Numer…” w tym momencie orientujesz się, że nie masz na sobie górnej części ubrania. Odruchowo odwracasz się w stronę okna, żeby zorientować się w przestrzeni. Twój towarzysz wydaje z siebie okrzyk zdziwienia.
“Niech mnie szefie, masz coś napisane na plecach…”
“*Napisane*? Ktoś pomazał mnie markerem?”
“Nie szefie, to chyba tatuaże. Chyba są tu jakieś instrukcje… mam czytać?”
“Jasne, chcę to usłyszeć.”

“Pewnie czujesz się jakby rozjechał cię autobus, ale musisz wziąć się w garść. Twój cel to otrzeźwić umysł i odszukać siebie. Przede wszystkim, UKOŃCZ PSYCHOTEST. Może nie powie ci kim jesteś, ale pomoże ci odzyskać tę wersję siebie, na której NAPRAWDĘ ci zależy.”

Masz wrażenie, że w tym momencie twój rozmówca przez chwilę się zawahał, ale czyta dalej...